- Oj, a co to masz w kieszeni?
- Gumę do żucia.
- Spore jak na gumę do żucia...
- Dużą gumę. (Ooki gamu...)
Kto zgadnie z czego powyższe, dostanie zakładkę :P
To tak w ramach odstresowywania się zgodnie z radą Amandy Tapping:
Q6 - @nutmastic - I'd just completed my exams and am (still) stressed out over the whole thing. What do you do to "destress"? (:
A6 - I laugh. A lot. At everything. And I play with Olivia. Cause you can't be stressed around a 6 year old. :)
(Source: TappingTuesday tweets)
Jako że sześciolatka nie mam skad wypożyczyć, pozostaje mi rechot z haremówek-romansideł. Jak nie pomoże, to zawsze jest herbata melisowo-pomarańczowa, albo i insza zielona.
A propos haremówek: powoli określam jaki jest mój ulubiony typ bohaterki ^^ to znaczy, jakie panie muszą się pojawić, żeby mnie wciągnęło :P
Tyle na dziś. Post wrocławski jeszcze dojrzewa, a na razie wzywają Indie i Ibis.
Suteki da ne...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 maja 2011
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Mondayowe fotki :D
Baterii dalej u mnie niet, więc trzeba było ratować się aparatem w lapku.
Więc po kolei. Najpierw aniełek - jeszcze tylko ramki mu brakuje:

Zabaw z koralikami ciąg dalszy, czyli kilka drobiazgów przygotowanych do paczek z konkursu. Tylko piernikowy ludzik uparcie tracił dla mnie głowę, więc zamiast niego do nagród dołączyła śnieżynka:

I wreszcie to, co tygryski lubią najbardziej, czyli SŁODYCZE! Sponsorzy dopisali, więc udało się całkiem sympatyczne zestawy zmontować (w tym kinderjajka :D) Do tego karteczki świętopawłowe z gratulacjami i koralikowe wypocinki:

Tak to wyglądało przed dwoma kwadransami. Teraz wszystkie zapasy zostały ładnie podzielone, ułożone i zapakowane w mniej lub bardziej kształtne paczuszki. Jutro potuptamy na pocztę i wyślemy wszystkim łobuzom :)
A mnie listonośnik dziś przyniósł ostatni zabłąkany prezent :D Wzorek zimowego zamku razem z kompletem mulinek od Baśki :) Kiedy ja znajdę czas na te wszystkie wyszywanki? Bo 2 nowe zestawy, gobelin-niespodzianka, wypadałoby ten stary dokończyć, siostrzyczkom coś na rocznicę ślubów przygotować... nie wygrzebię się z nitek w tym roku, oj nie :P
Więc po kolei. Najpierw aniełek - jeszcze tylko ramki mu brakuje:
Zabaw z koralikami ciąg dalszy, czyli kilka drobiazgów przygotowanych do paczek z konkursu. Tylko piernikowy ludzik uparcie tracił dla mnie głowę, więc zamiast niego do nagród dołączyła śnieżynka:
I wreszcie to, co tygryski lubią najbardziej, czyli SŁODYCZE! Sponsorzy dopisali, więc udało się całkiem sympatyczne zestawy zmontować (w tym kinderjajka :D) Do tego karteczki świętopawłowe z gratulacjami i koralikowe wypocinki:
Tak to wyglądało przed dwoma kwadransami. Teraz wszystkie zapasy zostały ładnie podzielone, ułożone i zapakowane w mniej lub bardziej kształtne paczuszki. Jutro potuptamy na pocztę i wyślemy wszystkim łobuzom :)
A mnie listonośnik dziś przyniósł ostatni zabłąkany prezent :D Wzorek zimowego zamku razem z kompletem mulinek od Baśki :) Kiedy ja znajdę czas na te wszystkie wyszywanki? Bo 2 nowe zestawy, gobelin-niespodzianka, wypadałoby ten stary dokończyć, siostrzyczkom coś na rocznicę ślubów przygotować... nie wygrzebię się z nitek w tym roku, oj nie :P
poniedziałek, 30 listopada 2009
Szaliczek

Jutro start konkursu przedŚwiątecznego, a wraz z nim Mikołajkowej Loterii. Nie było wyjścia, szalik trzeba było skończyć. Bo jak to tak - loteria bez nagrody?
Szaliczek wyszedł nienajgorzej, jak widać na zdjęciu obok. Jest cieplutki - oby więc dobrze służył temu, kto go wylosuje w Mikołajkowy wieczór.
A robiło się go bardzo prosto i przyjemnie: upleciony na paluszkach, podczas któregoś z odcinków Chokotto Sister :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)